Choć najbardziej na świecie kochamy swoje dzieci, warto czasami pozostawić pociechy z dzielnymi tatusiami i przez chwilę oddać się swojej pasji. I tak też zrobiłyśmy w jeden z ostatnich weekendów. Mówiąc - my - mam na myśli moją koleżankę Magdę, z którą znamy się od szkolnej ławki
i to dosłownie :), a teraz mamy również wspólne hobby.
Nic tak nie łączy jak przyjaźń, małe dzieci i fotografia.
Zdjęcie autorstwa Madzi.