Przed moim obiektywem po raz kolejny Magda, tym razem z przyjaciółką Julią. Pomimo nieprzychylnej aury (wybrałyśmy chyba najzimniejszy dzień ostatnich kilku tygodni), dziewczyny spisały się fantastycznie.
Dobrym duchem sesji była Monika, która odpowiedzialna była również za wizaż.