16 października 2013

Wrocław w migawce część III - czyli mamy na fotograficznym gigancie.

Choć najbardziej na świecie kochamy swoje dzieci, warto czasami pozostawić pociechy z dzielnymi tatusiami i przez chwilę oddać się swojej pasji. I tak też zrobiłyśmy w jeden z ostatnich weekendów. Mówiąc - my - mam na myśli moją koleżankę Magdę, z którą znamy  się od szkolnej ławki
i to dosłownie :), a teraz mamy również wspólne hobby.
Nic tak nie łączy jak przyjaźń, małe dzieci i fotografia.


Zdjęcie autorstwa Madzi.