Portretowo...buduarowo...kobieco.
To pierwsza sesja Agnieszki, ale nie ostatnia, ponieważ już zaplanowałyśmy kolejną, ale o tym
za chwilę. Dwie godziny fotografowania minęły jak mgnienie oka, a ja z ujęcia na ujęcie obserwowałam coraz bardziej pewną siebie i swojej urody kobietę. Agnieszka wspaniale odnajdywała się przed obiektywem, a praca z tak doskonałą modelką była wielką przyjemnością. Następną sesję mamy zamiar wykonać w nieco innym, miejskim klimacie - już nie mogę się doczekać :).